{"id":16058,"date":"2008-11-11T13:30:00","date_gmt":"2008-11-11T12:30:00","guid":{"rendered":"http:\/\/twincestblog.cz\/?p=16022"},"modified":"2020-11-03T00:27:58","modified_gmt":"2020-11-02T23:27:58","slug":"hate-that-i-love-you-pl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/2008\/11\/11\/hate-that-i-love-you-pl\/","title":{"rendered":"Hate That I Love You (PL)"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><em>Dne\u0161ek za\u010dneme tro\u0161ku netradi\u010dn\u011b, a to cizojazy\u010dnou pov\u00eddkou. Polsk\u00e1 autorka Maxime n\u00e1m poslala svoje v\u00fdtvory, a proto\u017ee na n\u00e1\u0161 blog chod\u00ed st\u00e1le hodn\u011b cizinc\u016f, ur\u010dit\u011b si ji n\u011bkdo r\u00e1d p\u0159e\u010dte. Pov\u00eddek je celkem \u0161est a budu je d\u00e1vat v\u017edy v tomto \u010dase, tak\u017ee jakoby nav\u00edc. :o) I kdy\u017e je pol\u0161tina hodn\u011b p\u0159\u00edbuzn\u00fd jazyk, m\u00e1lokdo z v\u00e1s nejsp\u00ed\u0161 porozum\u00ed, ale pokud by se na\u0161el n\u011bkdo, kdo polsky um\u00ed a byl by schopen pov\u00eddky p\u0159elo\u017eit do \u010de\u0161tiny, budeme samoz\u0159ejm\u011b r\u00e1di. Tak\u017ee prvn\u00ed pov\u00eddka je zde&#8230;<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>autor:<\/strong>\u00a0 <strong>Maxime<\/strong> (Polska)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">I hate how much I love you boy<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I can&#8217;t stand how much I need you<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">But I just can&#8217;t let you go<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">And I hate that I love you so<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Znowu wywiad. Kolejny raz czuj\u0119 si\u0119 jakbym oszukiwa\u0142 nie tylko ca\u0142y \u015bwiat, tylko r\u00f3wnie\u017c i siebie. Czasem sam trac\u0119 si\u0119 w tym wszystkim, o czym m\u00f3wi\u0119. Bill czekaj\u0105cy na wielk\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107, Bill pragn\u0105cy tej jedynej, Bill szerokim \u0142ukiem omijaj\u0105cy przygody \u0142\u00f3\u017ckowe.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Co za bzdury.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Si\u0119gam po szklank\u0119 z wod\u0105 mineraln\u0105 i po\u0142ykam kilka kropli, spogl\u0105daj\u0105c przy tym uwa\u017cnie w twoj\u0105 twarz. Teraz to ty zaczynasz gada\u0107 te wszystkie g\u0142upstwa, kt\u00f3re nasze menagerstwo na ka\u017cdym kroku pr\u00f3buje wbi\u0107 tobie i nam do g\u0142owy &#8211; tw\u00f3j imid\u017c uwodziciela, ogromnego \u0142amacza serc i odrzucenia uczu\u0107 mi\u0142osnych. Mam nieodpart\u0105 ochot\u0119 wy\u015bmia\u0107 ironicznie te g\u0142upie wymys\u0142y. Tak, idealny chwyt markentingowy, \u015bwietna gra pozerska. Bli\u017aniacy Kaulitz, dwa przeciwie\u0144stwa, kt\u00f3re siebie nawzajem uzupe\u0142niaj\u0105. Jeden zupe\u0142nie kontrastuje z drugim. Urodzeni jednakowi, rozwin\u0119li si\u0119 r\u00f3\u017cnie. R\u00f3\u017cne pogl\u0105dy na \u015bwiat, \u017cycie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Gdyby kto\u015b zerkn\u0105\u0142 w nasze wn\u0119trze, ujrza\u0142by jednak tak burzliwe obrazy, kt\u00f3re zupe\u0142nie zachwia\u0142yby jego r\u00f3wnowag\u0119 my\u015blow\u0105. Tam&#8230; tam zobaczy\u0142by prawd\u0119. To wr\u0119cz komiczne, jaka prawda potrafi by\u0107 czasem absurdalna.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">M\u00f3wisz o jakich\u015b swoich kolejnych fikcyjnych ekscesach nocnych z groupies, a ja przymykam oczy, nawet ci\u0119 nie s\u0142uchaj\u0105c. Znam te bajki ju\u017c na pami\u0119\u0107, staj\u0105 si\u0119 ju\u017c nudne. Zawsze to samo. Monotonia. Poch\u0142ania mnie doszcz\u0119tnie, zapraszaj\u0105c do swojego marnego kr\u00f3lestwa. Odpycham j\u0105 od siebie. Wol\u0119 pogr\u0105\u017ca\u0107 si\u0119 w my\u015blach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przywo\u0142uj\u0119 w sobie wspomnienia minionych dni i na mojej sk\u00f3rze mimowolnie pojawia si\u0119 delikatna g\u0119sia sk\u00f3rka. Czuj\u0119 na sobie nadal tw\u00f3j dotyk, parzy mnie w ka\u017cdym miejscu na moim ciele; smak twoich ust, kt\u00f3re nami\u0119tnie wpij\u0105j\u0105 si\u0119 w moje; tw\u00f3j oddech na mojej szyi, twoj\u0105 s\u0142odk\u0105 wo\u0144 przepe\u0142nion\u0105 pikanteri\u0105 i po\u017c\u0105daniem. S\u0142ysz\u0119 twoje ciche szepty, wyznania. M\u00f3wisz mi, \u017ce kochasz, \u017ce pragniesz. I wiem, \u017ce m\u00f3wisz mi prosto z duszy, ujmujesz moje my\u015bli w swoich s\u0142owach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Bill?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Przepraszam. Zamy\u015bli\u0142em si\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Musz\u0119 przerwa\u0107 rozmy\u015blania i zn\u00f3w rozpocz\u0105\u0107 sw\u00f3j na pami\u0119\u0107 wyuczony monolog o swoim zrozpaczeniu za mi\u0142o\u015bci\u0105. U\u015bmiechasz si\u0119 do mnie dyskretnie, a ja odwzajemniam ten czu\u0142y gest. Zaczynasz si\u0119 wtr\u0105ca\u0107, dopowiada\u0107 swoje zdania o tym, \u017ce powinienem wi\u0119cej &#8218;korzysta\u0107 z \u017cycia&#8216;. \u017bycia \u0142\u00f3\u017ckowego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">M\u00f3j wspania\u0142y aktorze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Oddaj\u0119 tobie g\u0142os i zn\u00f3w zanurzam si\u0119 w g\u0142\u0119bokim oceanie my\u015bli. Rzucam si\u0119 na otwart\u0105 przestrze\u0144, w burzliwe fale, kt\u00f3re mnie zalewaj\u0105 i zaczynam si\u0119 w nich topi\u0107. Widz\u0119 oczami wyobra\u017ani, jak wyci\u0105gasz do mnie r\u0119ce, przenosisz na swoje kolana i mocno przytulasz do siebie. Nie chcesz nikogo innego. Twoim jedynym marzeniem jestem ja. Jeste\u015b ju\u017c tylko o krok od zdobycia swojego marzenia. Nagle czuj\u0119 twoje ch\u0142odne d\u0142onie pod moj\u0105 bluzk\u0105, dotykasz moich plec\u00f3w, a ca\u0142e moje cia\u0142o przeszywa dreszcz. Opuszkami palc\u00f3w g\u0142adzisz sk\u00f3r\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">To m\u00f3j narkotyk.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Nie, nie ca\u0142owa\u0142em si\u0119 ju\u017c od kilku lat &#8211; m\u00f3wi\u0119 reporterowi spokojnie, a w ustach ca\u0142y czas czuj\u0119 tw\u00f3j smak; smak s\u0142odkich warg, kt\u00f3re inni teoretycznie zabronili mi ca\u0142owa\u0107, w tych ca\u0142ych swoich gadaninach o moralno\u015bci. Nie, ja wyrzut\u00f3w nie czuj\u0119. Wiem, \u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 w \u017cadnej formie nie mo\u017ce by\u0107 z\u0142a, bo ju\u017c samo to uczucie jest czym\u015b dobrym, wi\u0119c nie troszcz\u0119 si\u0119 o tych innych. Niech sobie gadaj\u0105. \u015awiat jest tu i teraz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Nie wierz\u0119 w mi\u0142o\u015b\u0107 &#8211; s\u0142ysz\u0119 tw\u00f3j g\u0142os, skierowany do reportera i pomimo, \u017ce wiem, i\u017c jest to tylko gra, kt\u00f3rej celem jest wprowadzi\u0107 wszystkich w b\u0142\u0105d, czuj\u0119 lekkie uk\u0142ucie w sercu. To tylko pokazuje, jak bardzo autentyczny si\u0119 wydajesz. Twoje k\u0142amstwa wydaj\u0105 si\u0119 by\u0107 prawd\u0105. Jednak musz\u0119 pami\u0119ta\u0107 o tym co m\u00f3wi\u0142e\u015b mi kilka dni temu. Kochasz. Wierzysz. We mnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Czasem przeklinam t\u0105 ca\u0142\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 i my\u015bl\u0119, \u017ce jej nienawidz\u0119. Bo wydaje mi si\u0119 tak odleg\u0142a i nieosi\u0105galna &#8211; wtr\u0105cam si\u0119 nagle w twoje pogadanki z dziennikarzem i zagryzam lekko warg\u0119. Ukrywam w moich s\u0142owach r\u00f3\u017cne znaczenia. Ale najwa\u017cniejsze chc\u0119 skierowa\u0107 do ciebie. M\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry napisze artyku\u0142 na podstawie naszych wypowiedzi, uzna, \u017ce m\u00f3wi\u0119 o tym, i\u017c mi\u0142o\u015bci znale\u017a\u0107 nie potrafi\u0119. A ty&#8230; pomy\u015bl g\u0142\u0119biej nad moimi s\u0142owami. Mam co\u015b ca\u0142kiem innego na my\u015bli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Wiecz\u00f3r. Siedz\u0119 w moim pokoju w jednym z tych setek hoteli, w kt\u00f3rych za ka\u017cdym razem przebywamy, ju\u017c nawet nie pami\u0119tam jak si\u0119 ten nazywa. Jest tak samo beznadziejny jak ka\u017cdy inny. A mo\u017ce po prostu brakuje mi ciebie i zwalam ca\u0142\u0105 win\u0119 na hotel.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Czekam od kilku godzin a\u017c wr\u00f3cisz z imprezy, na kt\u00f3r\u0105 poszed\u0142e\u015b z Gustavem i Georgiem. Chcia\u0142e\u015b, \u017cebym te\u017c si\u0119 z wami zabra\u0142, ale wola\u0142em usi\u0105\u015b\u0107 w moim pokoju na \u0142\u00f3\u017cku i poczeka\u0107. Wol\u0119 by\u0107 z tob\u0105 na osobno\u015bci. Gdy widz\u0119 ciebie samotnie pl\u0105cz\u0105cego si\u0119 po jakim\u015b pokoju, mam zawsze poczucie, \u017ce szukasz w\u0142a\u015bnie mnie. Wtedy jestem niepohamowany w czynach. Boj\u0119 si\u0119 przebywa\u0107 z tob\u0105 w\u015br\u00f3d ludzi. Ci\u0105gnie mnie do ciebie jak magnes. Wystarczy jeden z\u0142y ruch i wyda\u0142oby si\u0119. Musz\u0119 si\u0119 pilnowa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na dodatek na imprezach dominuje alkohol. Lubimy go spo\u017cywa\u0107, czu\u0107 t\u0105 pal\u0105c\u0105 ciecz w swojej krwi. Jednak to te\u017c jest zdradzieckim narz\u0119dziem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mam do\u015b\u0107, chc\u0119 spa\u0107, ale obraz ciebie przed moimi oczami pobudza mnie. Wmawiam sobie &#8218;jeszcze sekunda i b\u0119dziesz&#8216; i robi\u0119 tak ju\u017c od jakiego\u015b d\u0142u\u017cszego czasu. Ale kiedy\u015b nadejdzie ta sekunda.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wchodzisz. Gor\u0105c wst\u0119puje na moj\u0105 twarz i wype\u0142nia mnie olbrzymia rado\u015b\u0107. Wygl\u0105dasz nawet na trze\u017awego. Czy\u017cby\u015b si\u0119 za mn\u0105 st\u0119skni\u0142? Czy\u017cby\u015b nie potrafi\u0142 bawi\u0107 si\u0119 w picie do upad\u0142ego? Ciekawe, czemu wi\u0119c ci\u0119 tak d\u0142ugo nie by\u0142o. Ale to teraz niewa\u017cne. Wr\u00f3ci\u0142e\u015b, u\u015bmierci\u0142e\u015b nagim sztyletem twojej obecno\u015bci moj\u0105 samotno\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Znowu jaki\u015b pieprzony reporter mnie dorwa\u0142. Nawet na imprezach nie dadz\u0105 ci spokoju, Bo\u017ce &#8211; skar\u017cysz mi si\u0119 od razu przy wchodzeniu i zatrzaskujesz drzwi. Nie odpowiadam, tylko z u\u015bmiechem ci\u0119 obserwuj\u0119. Jeste\u015b taki s\u0142odki, gdy si\u0119 denerwujesz. Masz wtedy taki wyraz twarzy, jakby\u015b chcia\u0142 wymordowa\u0107 p\u00f3\u0142 \u015bwiata, ale jak tylko spojrzysz na mnie, zaczynasz promieniowa\u0107. Uwielbiam t\u0105 metamorfoz\u0119 uczu\u0107. Jest dla mnie dowodem tego, \u017ce na ciebie oddzia\u0142ywuj\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Nienawidz\u0119 tego fa\u0142szu i tych k\u0142amstw, kt\u00f3re nam mieszaj\u0105 w nasze \u017cycie &#8211; wzdychasz, a ja k\u0142ad\u0119 si\u0119 na brzuch i podpieram g\u0142ow\u0119 swoimi d\u0142o\u0144mi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Czasem wydajesz si\u0119 bardzo wiarygodny &#8211; odpowiadam. Zabrzmia\u0142o to jak zarzut? Spogl\u0105dasz na mnie ze zdziwieniem i pr\u00f3bujesz wyczyta\u0107 co\u015b z mojej twarzy. Jeste\u015b moim bli\u017aniakiem, na pewno ci si\u0119 uda. Wiemy o sobie wszystko. Dlatego teraz te\u017c wyczuwasz nutk\u0119 zazdro\u015bci i mo\u017ce niepewno\u015bci w moim g\u0142osie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Dupku &#8211; szepczesz i siadasz obok mnie. Ju\u017c otwieram usta, by ci\u0119 za to jako\u015b zbeszta\u0107, ale ty&#8230; pochylasz si\u0119 do mnie i zamykasz je swoimi wargami, nie dopuszczaj\u0105c mnie nawet do s\u0142owa. Obejmuj\u0119 ci\u0119 mocno, przymykam oczy. Zawsze wiesz, co uczyni\u0107 w odpowiedniej chwili. Zn\u00f3w czuj\u0119 tw\u00f3j specyficzny, s\u0142odki zapach, a twoje usta wype\u0142niaj\u0105 mnie jak\u017ce znanym smakiem. Moje zmys\u0142y szalej\u0105, nie wiem jak to robisz, \u017ce za ka\u017cdym razem pobudzaj\u0105 si\u0119 na nowo, tak jakby prze\u017cywa\u0142y to pierwszy raz. Odwzajemniam tw\u00f3j poca\u0142unek p\u0142omiennie i z zaanga\u017cowaniem. Kocham ka\u017cdy tw\u00f3j dotyk, ka\u017cd\u0105 pieszczot\u0119. Kocham ciebie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Nienawidz\u0119 tego, co ze mn\u0105 robisz &#8211; m\u00f3wi\u0119 do ciebie w kr\u00f3tkiej przerwie, po czym atakuj\u0119 ponownie twoj\u0105 jam\u0119 ustn\u0105, aby rozp\u0119ta\u0107 w niej kolejn\u0105 burz\u0119 j\u0119zyk\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u015amieszne, \u017ce nienawi\u015b\u0107 i mi\u0142o\u015b\u0107 czasem potrafi\u0105 by\u0107 tak \u015bci\u015ble z sob\u0105 powi\u0105zane. Niby s\u0105 to zupe\u0142ne przeciwie\u0144stwa, jak woda i ogie\u0144. Jednak: woda gasi ogie\u0144. Jest jaka\u015b zale\u017cno\u015b\u0107? Jest. Tak samo jest z moimi uczuciami. Kocham je, ale nienawidz\u0119. Kontrasty si\u0119 dope\u0142niaj\u0105. Tak jak my siebie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przecie\u017c my te\u017c jeste\u015bmy przeciwie\u0144stwami. Przynajmniej inni nas tak widz\u0105. A pomimo to jeste\u015bmy tak podobni. Ca\u0142y \u015bwiat jest oparty na kontrastach maj\u0105cych w sobie podobie\u0144stwo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I bardzo dobrze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bo mog\u0119 ci\u0119 kocha\u0107, nienawidz\u0105c tej mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>autor:<\/strong> <strong>Maxime<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dne\u0161ek za\u010dneme tro\u0161ku netradi\u010dn\u011b, a to cizojazy\u010dnou pov\u00eddkou. Polsk\u00e1 autorka Maxime n\u00e1m poslala svoje v\u00fdtvory, a proto\u017ee na n\u00e1\u0161 blog chod\u00ed st\u00e1le hodn\u011b cizinc\u016f, ur\u010dit\u011b si ji n\u011bkdo r\u00e1d p\u0159e\u010dte. Pov\u00eddek je celkem \u0161est a budu je d\u00e1vat v\u017edy v tomto \u010dase,<\/p>\n<p class=\"link-more\"><a class=\"myButt \" href=\"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/2008\/11\/11\/hate-that-i-love-you-pl\/\">Read More<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_exactmetrics_skip_tracking":false,"_exactmetrics_sitenote_active":false,"_exactmetrics_sitenote_note":"","_exactmetrics_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[45],"tags":[],"class_list":["post-16058","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ff-jednodilky"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16058","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16058"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16058\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":79435083,"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16058\/revisions\/79435083"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16058"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16058"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/twincestblog.cz\/domains\/twincestblog.cz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16058"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}